Forum Komnata Hotaru Strona Główna Komnata Hotaru

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Offtopowo
Idź do strony 1, 2, 3 ... 14, 15, 16  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Komnata Hotaru Strona Główna -> Oh God, we're not gonna have to hug or anything, are we?
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maleństwo
Słodka Nieuświadomiona


Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 712
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pią Wrz 05, 2008 7:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sezon V podobał mi się o tyle, o ile...bo denerwował mnie Lucas i jego rozmemłanie, wzdychanie za Lindsey, maślane oczka Confused lepiej dalej nie będę wymieniać, bo kogoś zemdli. Sytuację ratowała Brooke, Victoria (choć w sumie nie przepadam za nią, ale przynajmniej coś się działo), no i polubiłam też Millicent, a i uwielbiam Jamie'go - sympatyczny dzieciak Wink A teraz cały odcinek wzdychali i wzdychali, a ślubu i tak nie było, tylko sny na jawie, a więc pasuje stwierdzenie...
Nan napisał:
...to serial o psychicznie chorych czy jak?!

Laughing

Czyżbyśmy zmieniły tytuł tego tematu z SN na OTH Wink
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nan
Pępuszek


Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 1227
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Wrz 05, 2008 8:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Najwidoczniej Laughing zresztą, odrobina offtopu jeszcze tutaj żadnemu tematowi nie zaszkodziła Laughing

Zbuntowana Peyton z pierwszego sezonu to było to. Ale "och-ja-go-kocham-a-on-ma-Lindsey" Peyton z piątego była... eee... pomińmy ją milczeniem. Geez, kobieto, weź się w garść! Gdzieś na lj czytałam streszczenie owego cudownego odcinka 601 i mogłam podpisać się pod tym obiema rękami i dodatkowo nogą. Kto, u ciemnego Plutona, pisze teksty dla Peyton?! Kicha, kicha, jeszcze raz kicha. Znacznie lepiej dla serialu byłoby, gdyby w strzelaninie w trzecim sezonie (a może czwartym...? Nie, chyba trzecim...) zginął nie Keith, a Peyton. Wtedy rozmemłany Lucas przez jakiś czas miałby sens, nie byłoby najbardziej wkurzającej osoby a reszta dostałaby niezłego kopa *wzdycha ciężko*.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aggie
Navy Swallow


Dołączył: 13 Paź 2006
Posty: 669

PostWysłany: Sob Wrz 06, 2008 2:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

oj, zgodzę się z Tobą Nan, kiedyś oglądanie OTH było świętością. I nawet ostatni sezon był fajny. Ale premiera tego sezonu to tragedia!!! Mam ochotę wogóle nie oglądać. Bo niestety Brooke jest za mało, żeby cały serial ratować. Lucas i Payton Evil or Very Mad chyba zwymiotuję; Nathan i Haley - och jak cukiereczkowo, żadnej chemii, NIania-Wariatka - oh phlisss.

Za to zaczełam oglądać Gossip Girl i muszę przyzanć - interesujące Twisted Evil
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nan
Pępuszek


Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 1227
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Wrz 06, 2008 3:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam nadzieję, że nieszczęsny szósty sezon OTH będzie ostatnim. To nie Przyjaciele, żeby kręcić to 10 lat...

A co do Gossip Girl - cóż, zgadzam się Laughing Interesujące Laughing zwłaszcza Blair (nieszczęśni wszyscy, którzy nastąpili jej kiedykolwiek na odcisk ) i makiawelistyczny Chuck. Cała reszta to dodatek.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maleństwo
Słodka Nieuświadomiona


Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 712
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob Wrz 06, 2008 4:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nan napisał:
Najwidoczniej Laughing zresztą, odrobina offtopu jeszcze tutaj żadnemu tematowi nie zaszkodziła Laughing

Zdecydowanie Laughing

Wiesz co Nan, rzeczywiście byłoby lepiej, gdyby zamiast Keith'a (bardzo lubiłam tą postać), w strzelaninie zginęła Peyton. A pamiętasz, jak to jakby tłumaczyli w kolejnych odcinkach pokazując (Keith pokazywał Lucas'owi) jak świat by wyglądał, gdyby nie uratował on Peyton. Nawet Brooke, by się zmieniła/załamała. A ja mam takie dziwne wrażenie, że ona byłaby szczęśliwsza...no może nie na początku, ale później...

Rolling Eyes Muszę znaleźć sobie jakąś odskocznię od tych słodkości - zobaczymy co przyniesie GA (choć pomimo czasami dennej fabuły rozkłada mnie muzyka w tym serialu), może tak jak dotychczas będzie się można dobrze pośmiać (czasami), no i zostaje SN...
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
SARS
Khotecek
Khotecek


Dołączył: 13 Paź 2006
Posty: 52

PostWysłany: Nie Wrz 07, 2008 12:22 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja nie bardzo ma kiedy czasem oglądać odcinki w podobnym czasie co ich premiera, ale jakoś wiem co się dzieje ogólnie w serialu. Może za dużo oglądam seriali. Naliczyłam, że teraz jakieś 10 z USA i kilka polskie.

W ostatnim odcinku OTH najbardziej podobała mi się scena w basenie. Drugi psychopata w ciągu dwóch serii, yyy brak pomysłów? Po za tym nie jakoś mało się zmieniaja bohaterzy. Przyznaje się, że oglądnełam w całości tylko 2 pierwsze serie, inne znam tylko z pojedynczych odcinków, ale to się działo w pierszym odcinku serii szóstej niebardzo mnie zaskoczyło. Tylko dalej mi szkoda Keith'a.

Dlaczego seriale pobniżają poziom w trzeciej serii? Znam jeden przypadek gdzie ludzie zaczeli lepiej patrzyć na serial w trzeciej serii. Chodzi mi o Brygadę Ratunkową, ale to nie była zasługa wzrostem poziomu aktorstwa czy akcji, bo nie zmnienił się. To sprawił 11.09.

W Zagubinych okropną serię zapowadała już wg mnie śmierć Any i Libby. Lubiłam Ane nawet nie wiem dlaczego jakoś podświadomie.
W GA jakoś nie pasował mi George i Izzie. A w odróżnieniu od mnóstwa ludzi ja jakoś lubie Mer a denerwuje mnie Lexie. Za słodka ona, nawet jak sie kłóci czy krzyczy to jakaś słodka mi się wydaje. A zjedzenie śniadania mimo uczulenia to już przesada.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maleństwo
Słodka Nieuświadomiona


Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 712
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Nie Wrz 07, 2008 5:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

SARS napisał:
Może za dużo oglądam seriali. Naliczyłam, że teraz jakieś 10 z USA i kilka polskie.

Confused Jednak masz czas, nigdy nie oglądałam tylu seriali naraz, potem by mi się wszystko mieszało i tak np. Dean by został chirurgiem i zakochał się w Isobel, a Sam uwolniłby swojego brata Lucasa z więzienia, który by był niesłusznie skazany. A jak by już uciekli, to zajęliby się polowaniem na wszystko nie z tego świata, a pomagałaby by im w tym Sara, jako najbardziej zorientowana w badaniu psychiki i wnętrza (także istot pozaziemskich) Rolling Eyes Sorki, tak mnie naszło Wink

Nan napisał:
Mam nadzieję, że nieszczęsny szósty sezon OTH będzie ostatnim.

Ja też Laughing
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nan
Pępuszek


Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 1227
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Wrz 07, 2008 6:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kiedyś już tu wymyślałyśmy połączenie wszystkich możliwych seriali. Pod tym względem CSI:NY jest wielce interesujące, bo co i rusz pojawia się znajoma twarz (naliczyłam już OTH łamane na Charmed, Roswell, House'a, 4400, VM, GA, a innych nie znam...). Jednak najbardziej zawsze cieszą mnie crossoverowe odcinki we wszystkim, w czym się da Smile

Trzecia seria chyba rzeczywiście jakaś krytyczna jest. Jakby się tak zastanowić, to rzeczywiście to zawsze wypada jako najgorszy sezon, który w skrajnych przypadkach prowadził do zakończenia serialu. Osobliwe. A podobno trzy to liczba szczęśliwa...
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
SARS
Khotecek
Khotecek


Dołączył: 13 Paź 2006
Posty: 52

PostWysłany: Nie Wrz 07, 2008 11:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Brak mi czasu i ochoty oglądać w orginale bo w takim Dr. House nie wiedziałabym zupełnie o co chodzi w chorobie pacjenta, bo to jednak nie GA gdzie ludzie spadają z budynków, mają bombe w okolicach serca, przebiła ich rura, są cali w cemencie czy się topią. I wszystko wiadomo.

Ja jak to mówie mam pamięć do bzdur. Gdy jeszcze nie mieliśmy 60 kanałów, a 10 to potrafiłam powiedzieć co, kto, kiedy i o której się zaczyna czy fabułe filmu czy serialu. Teraz czasem myle dwa seriale o wampirach, które lecą na AXN - Po osłoną nocy i Więzy krwi. Confused Chyba dlatego, że jak zawsze w serialach zakochaną kobietkę w wamiprze grają podobne do siebie blondynki.

Kiedyś zrobiłam liste seriali i telenowel, które oglądałam, oglądam lub orientuje się co się w nich dzieje w nich chociaż nie wszystkie odcinki oglądałam. Na teraz wychodzi mi ponad 120 Surprised , a pewnie nawet jakbym obciła liste do tych co tak właściwie oglądałam to zostaje około 100. Laughing

Powiązań aktorskich ze sobą seriali można spotkać chyba około 5 na serial. Taki SN np. ma 6 - Dean: DA, Smallville, DC (Alec/Jason/C.J.), Sam: GG (Dean), John: GA (Denny), Jo: VM (Meg) i wymieniłam tu tylko postacie/role , które wpływały na fabułe dość mocno.

Jestem widzem który ogląda dużo, a mało się przejmuje losami bohaterów. Mój ulubieniec to chyba Dr. Carter z Ostrego Dyżuru. Choć w każdym serialu gdzie liczba bohaterów nie ogranicza się do 3 mam ulubieńca, którego losem się przejmuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maleństwo
Słodka Nieuświadomiona


Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 712
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pon Wrz 08, 2008 7:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nan napisał:
Pod tym względem CSI:NY jest wielce interesujące, bo co i rusz pojawia się znajoma twarz

Tiia Laughing też to zauważyłam, jak w przelocie oglądnęłam kilka odcinków - biją wszystkich innych na głowę Wink

Nan napisał:
A podobno trzy to liczba szczęśliwa...

Shocked A skąd Ty masz takie informacje Confused Ja za bardzo tej liczby nie lubię...

SARS napisał:
Jestem widzem który ogląda dużo, a mało się przejmuje losami bohaterów.

No a ze mną jest zupełnie przeciwnie, więc dlatego bym się zgubiła, a w dodatku niektóre seriale są tak niskich lotów, że naprawdę mi szkoda czasu...codziennie mam tyle na głowie, że nie pamiętałabym o emisji kolejnych odcinków. A więc gratuluję takiej zaciętości w oglądaniu Wink
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nan
Pępuszek


Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 1227
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Wrz 08, 2008 8:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

CSI jest świetne - nauczyłam się, że jak będę popełniać zbrodnię, to albo musi to być zbrodnia doskonała, albo mogę zostawić wszystkie ślady na wierzchu, bo i tak mnie znajdą - więc wolę opcję pierwszą w razie czego Wink

Cytat:
Choć w każdym serialu gdzie liczba bohaterów nie ogranicza się do 3 mam ulubieńca, którego losem się przejmuje.

Zgadzam się! Na ogół oglądam serial, upatruję sobie jedną osobę i tąże osobą się przejmuję, na resztę kichając. Ilość seriali mi zupełnie nie przeszkadza, do ludzi mam pamięć, ale na ogół to jedna osoba na serial - chyba, że nie mogę się zdecydować Wink A teraz dochodzę do wniosku, że jednak CSI:NY to dobry serial, bo pod koniec drugiej serii, kiedy kolejnych bohaterów spotykają nieszczęścia, na serio przejęłam się śmiercią jednej z osób, za którymi za bardzo nie przepadałam. Dobry serial, bo rzadko mi się to zdarza...

A trzy nie jest szczęsliwe...? Podobno jest, tak mi się coś po główce plącze, trzy, siedem, osiem...

I zgadzam się całkowicie - GA to serial medyczny, jak, powiedzmy, ER. House'owi bliżej do wszelakich CSI czy Kryminalnych, a że zawsze bardziej pociągało mnie dochodzenie do prawdy niż leczenie obolałych... Rolling Eyes Mnie z kolei zawsze podoba się rozszyfrowywanie ludzi drugoplanowych i gościnnych, powiązania głównych są dla mnie zbyt oczywiste Smile
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
SARS
Khotecek
Khotecek


Dołączył: 13 Paź 2006
Posty: 52

PostWysłany: Pon Wrz 08, 2008 11:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nan napisał:
Mnie z kolei zawsze podoba się rozszyfrowywanie ludzi drugoplanowych i gościnnych, powiązania głównych są dla mnie zbyt oczywiste Smile


Podałam oczywiste przykłady bo te najłatwiej ludziom skojarzyć. Ja pamiętam o powiązaniu z Angelem(Dead in the Water), Jericho(Tall Tales, Mystery Spot) czy Boston Public(Home). A włanie wiedziałyście, że mamusia braci grała w DA?

CSI na początku nie potrafiłam odróżnić NY od Miami. Embarassed Kapowałam się, które jest które gdy albo pojawiał się Jesse z Roswell lub nie albo gdy powiedziano nazwe miasta czy miejsca kojarzonego ewidentnie z miastem.

Mam ulubieńców to też musze mieć tych co nieznosze. Ale w takim GA to jakoś co sezon mi się zmienia. Najpierw Christina, potem Addison, następna Callie, a ostatnio Izzie. Same babki, ale w takim Lost to ciągle denerwuje mnie Jack, a w GG Dean i Logan.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mlefelek
Żarłak Na Głodzie


Dołączył: 01 Sty 1970
Posty: 1179
Skąd: z deszczu pod rynnę

PostWysłany: Wto Wrz 09, 2008 11:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Net to przekleństwo ludzi pracujących i nie mających za wiele czasu za dnia (nadrabiających po nocach) I co? i co? Krecik ściągnęła sobie csi...

Nie cierpię was
_________________
www.opowiescikrecika.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Nan
Pępuszek


Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 1227
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Wrz 09, 2008 12:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam nadzieję, że jedyne i słuszne New York Laughing

Swoją drogą ono jest dla nas podwójnie słuszne, zwłaszcza w trzecim sezonie - vivat wredna Nikki z OTH i nasza Nem! Nemusi w końcu dostała się robota, jaką jej tu przydzielono (prawie...). W każdym razie we właściwej instytucji Laughing

A swoją drogą, jeden z przyszłych odcinków będzie się obracał dookoła śmierci archeologa i tajemniczego artefaktu Mówiłam już, że uwielbiam ten serial...?
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nan
Pępuszek


Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 1227
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Wrz 09, 2008 4:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tylko trzy czwarte raza? Gdzieś musiałam zgubić tą brakującą jedną czwartą Laughing

Wiecie co - obejrzałam nowe OTH. I coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że zamiast OTH należy ściągać świeże GG.
No bo na serio, no! Ktoś od nich jest chyba zbyt wielkim fanem CSI.
Owszem, były fajne fragmenty. Świetny był Skills, Deb i Jamie - ich wspólna scena była rewelacyjna, Skills i Deb w tym odcinku naprawdę byli fajni. Podobała mi się również mama-Haley i skaczący po łóżku Jamie. Przy "Grandpa Skills" uśmiechnęłam się szeroko. Deb w ogóle zyskuje, ona i Brooke były naprawdę dobre. I to było właściwie jedyne, co mi się podobało.
Psycho!Carrie - sorry, to jakieś totalne nieporozumienie. Psychopatka porywająca psychopatycznego mordercę, który jest dziadkiem jej celu. Suuuuper. Doprawdy. Rewelacja. Kto u diabła wymyślił ten wątek?!
Lucas i Peyton. Mdliło mnie za każdym razem. W ogóle Peyton jest kretynką do kwadratu, co z niej za przyjaciółka?! I że niby co, schody mają pięści, tak? Nie wiem, na jakim ona świecie żyje, że nigdy w życiu po upadku ze schodów człowiek nie nabawi się lima pod okiem. A nawet dwóch. Sorry, ale to niemożliwe. Spadając człowiek odruchowo zasłania głowę i twarz, jako najdelikatniejsze organy i najcieńsze kości. Jaką kretynką więc trzeba być, żeby uwierzyć, że podbite oczy ktoś zarobił spadając ze schodów? Niesmak, niesmak, niesmak do potęgi. Co z niej za przyjaciółka? Nie kupuję tego. Kretynka. Brak mi słów potępienia właściwie.
Q - no kaman! Co jest z tym serialem, u licha przenajcięższego?! Serio, ktoś się za wiele naoglądał CSI, ale chyba oglądał jednym okiem, bo zaraz mu wyparowało.
Miał być serial o przyjaciołach z liceum, którzy układają sobie dorosłe życie, a nie serial o zbrodniach. Gdybym chciała coś kryminalnego w ciepłym klimacie południowo-nadmorskich stanów, to obejrzałabym tak dla odmiany CSI Miami.

Ogólnie stwierdzam, że sezon szósty budzi jedynie mój niesmak i muszę ściągnąć Gossip Girl, żeby Chuckiem i Blair zabić mdłe wrażenie po Peyton i Lucasie.

Fuj.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Komnata Hotaru Strona Główna -> Oh God, we're not gonna have to hug or anything, are we? Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 14, 15, 16  Następny
Strona 1 z 16

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group