Forum Komnata Hotaru Strona Główna Komnata Hotaru

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Offtopowo
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14, 15, 16  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Komnata Hotaru Strona Główna -> Oh God, we're not gonna have to hug or anything, are we?
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niunia
Socjopatycznie beztroska


Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 2983

PostWysłany: Pią Lut 03, 2012 2:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ha! A mówiłam, że w trumnie jest matka!!! Twisted Evil
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Athaya
Nieśmiały Leniwiec


Dołączył: 13 Paź 2006
Posty: 651
Skąd: z przed ekranu komputera oczywiście

PostWysłany: Pią Lut 03, 2012 7:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niunia napisał:
Ha! A mówiłam, że w trumnie jest matka!!! Twisted Evil


Mnie też wydawało się to jedyną opcją ;] Krwista rodzinka miała wejście nadzwyczaj spektakularne. Lubię Klausa, ale fajnie było popatrzeć na ten jego strach i szok w oczach jak rodzeństwo pokazywało się pokolei. Ten z długimi włosami mi się podoba, ale to Nicolai (czy jak mu tam) zdaje się być tym niebezpieczniejszym. Nie wiem dlaczego, ale zawsze za taką niewinnością kryje się tak lubiana przeze mnie mroczna strona.

Matka... Spodziewałam się, że najpierw spoliczkuje, ale oni chyba byli w dobrych relacjach prawda? Na razie wygląda mi na dość spokojną z natury osobę, ale to dopiero początek bo nie wiadomo co nasz czeka w następnym odcinku.

Tego nie znoszę... Oczekiwania do następnego odcinka. Zwłaszcza, kiedy serial wciąga! Mad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Niunia
Socjopatycznie beztroska


Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 2983

PostWysłany: Pią Lut 03, 2012 8:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy ja wiem, czy ona taka spokojna z natury? W końcu według opowieści Elijaha, ukatrupiła dziewczynę, w której się kochali i użyła jej krwi, by zmienić ich w wampiry. Dać swoim synom pić krew dziewczyny, którą obydwaj kochali... to niekoniecznie spokojna natura Twisted Evil

A ja Klausa wielbię i wielbię coraz bardziej!
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aggie
Navy Swallow


Dołączył: 13 Paź 2006
Posty: 669

PostWysłany: Nie Lut 05, 2012 12:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ohhh Elijah.... jak ja go uwielbiam. Ja wiem, Damon i Klaus so boscy, ale w Elijah jest cos takiego, nie potrafie tego okreslic. Poprostu go uwielbiam.

No i mamy Mamuske. Tylko teraz sie okaze, jaka ona jest. Nie wydaje mi sie, zebby jej pojawienie sie dobrze wrozylo Mistic Falls. Mi wszystko uwazam ze teraz to dopiero beda miec przekichane.

I ciekawa jestem kto po kawalku ukatrupia czlonkow rady? Bo na Klausa mi to nie wyglada.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nan
Pępuszek


Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 1227
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Lut 08, 2012 12:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z innej beczki - można zrobić fajny odcinek w latach 40., który trzyma się kupy, pomimo rozbicia akcji na przeszłość i współczesność? Można! Uroczyście oświadczam, że ostatni odcinek Castela był chyba najlepszym tematycznym odcinkiem, jaki zdarzyło mi się oglądać ever! Sprawa ciekawa, pamiętnik odpałowy, zwłaszcza z narracją Castela, wtręty współczesne nienajgorsze, rozplanowanie bohaterów a la 40 bomba! W przeciwieństwie do SN, które zostało kompletnie skopane, Castle zdał egzamin na piątkę z plusem!

A teraz poproszę o jakąś ciekawą historyjkę wiążącą odcinki noire Castela, SN i One Tree Hill! Przyznaję, że OTH pod tym względem się postarało i był to całkiem dobry odcinek, który idealnie nadaje się do łączenia. Historyjka najlepiej obrazkowa (arcik względnie filmik). O.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Niunia
Socjopatycznie beztroska


Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 2983

PostWysłany: Sro Lut 08, 2012 2:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

yyy, a OTH tematycznego nie widziałam. Właściwie w ogóle nie oglądam OTH od zamierzchłych czasów, ale o tematycznym nawet nie słyszałam.


A z innych, że tak powiem obcych form - Tess Harding w Once Upon A Time Confused
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nan
Pępuszek


Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 1227
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Lut 08, 2012 3:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak, tak, był tematyczny odcinek OTH, który wymyślił sobie Lucas - i powiem szczerze, że nie był wcale zły. Lubię Hilarie Burton po jej odejściu z OTH (w Castelu rulez!!! W White Collar też niczego sobie, mogłabym wejść w posiadanie jej sukienek), mogłaby się wcielić w coś z epoki Wink bo w OTH walnęli jej piękne skręcone siano na głowie, które wraz z osobowością Peyton psuło jej efekt. Ale Bethany Joy zrobili bardzo ładnie, Sophia też pasowała, a z panami generalnie zawsze jest ładniej, bo wystarczy ich przyczesać Wink W każdym razie polecam do oglądnięcia, to może 6 sezon był.

I a propos Tess Harding - no, ba, jeszcze tematyczny odcinek Roswell! W tym samym roku co Castel. Przyznaję - również niezły.

Więc co, kto mi coś zrobi a la lata 40? *zaciera rączki, i to wcale nie dlatego, że jest zimno*
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Niunia
Socjopatycznie beztroska


Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 2983

PostWysłany: Sro Lut 08, 2012 8:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a Roswell tematyczne pamiętam, Michael miał tam wreszcie normalną fryzurę a nie hełm.

Na razie ja nic nie zrobię, bo weniora nie mam ;P
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Niunia
Socjopatycznie beztroska


Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 2983

PostWysłany: Pon Lut 20, 2012 10:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bridget to sucz.

Colette polubiłam.

A Bridget to sucz.

Colette jest głupia.

A Bridget to sucz.

Colette jest naiwnie głupia.

Bridget to sucz.

Colette wreszcie znów jest ciekawa.

Na szczęście nie ma już Bridget suczy.


Poza tym, Laura mnie wpienia. Od początku serii ani na moment jej nie polubiłam. Nawet za nagie fotki, niet. A te jej rozmemłane nie-wiadomo-co z Tedem mnie nie kręci. I Teda też nieszczególnie mi żal. Pocieszny z niego facet, ale cóż...

Zaskakująco, lubię Amandę. Nienormalne? Niby gra rolę tej złej (o ile ktoś lubi połączenie Laura/Ted), ale budzi we mnie jakąś taką zdziczałą sympatię. Może za fakt bycia lesbijką w latach 60'tych? Bynajmniej nie polubiłabym jej bardziej, gdyby była szarżująca lesbijką wprost mówiącą o swoich preferencjach. Nie, właśnie za taką autentyczną rolę ukrywającej się w regułach, szufladkach i gazetkowych obrazkach lat sześćdziesiątych, gdy kobieta miała być przykładną żoną i matką, za ten autentyzm lubię ja jeszcze bardziej. Zresztą, są jeszcze te inne drobnostki:
- całowanie Maggie mnie rozbroiło Laughing
- jest zdecydowanie atrakcyjniejsza od Lauren (może nie mam gustu faceta, ale to pewnie znaczy, że mam lepszy gust ;P )
- potrafi złośliwie uroczo dowalić - patrz obiad z ojcem Teda
I mam nadzieję, że naprawdę jest w ciąży. Nie dlatego, że udawana ciąża była zła i niedobra i krzywdząca dla Teda, bla bla bla. Raczej dlatego, że to byłby oklepany motyw. A ciąża byłaby super, życzę tego Amandzie.

Chociaż dali jej głupie imię...

Anyway, Kate nie będę komentować, bo jest filarem, sercem, czy jakimś tam innym prometeuszowym kamieniem podstawnym dla całej fabuły. Uwielbiam ją. Tyle. I powiem szczerze, że ostatni odcinek nieco podkarmił moje skryte dzikie fantazje - Kate i Richard, ooooh yeah! Z Chorwatem było uroczo i dramatycznie, ale z Richardem taki hot spy game mógłby być Twisted Evil liczę na jakiś seks przynajmniej.

Coś chyba jeszcze chciałam tu dodać, hmm. A tak! Znowu Żydzi... Nie jestem antysemitką, serio. Ale na litość Jahwe, dlaczego wszędzie musi się pojawiać wątek żydowski?! Niedługo z Mikołaja z reklamy coca-coli zrobią Żyda.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Niunia
Socjopatycznie beztroska


Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 2983

PostWysłany: Nie Mar 25, 2012 4:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nan napisał:
Z innej beczki - można zrobić fajny odcinek w latach 40., który trzyma się kupy, pomimo rozbicia akcji na przeszłość i współczesność? Można! Uroczyście oświadczam, że ostatni odcinek Castela był chyba najlepszym tematycznym odcinkiem, jaki zdarzyło mi się oglądać ever! Sprawa ciekawa, pamiętnik odpałowy, zwłaszcza z narracją Castela, wtręty współczesne nienajgorsze, rozplanowanie bohaterów a la 40 bomba! W przeciwieństwie do SN, które zostało kompletnie skopane, Castle zdał egzamin na piątkę z plusem! .

Popieram ręcyma, nogami, rzęsami i innymi organami!

Blue Butterfly Castle rulez!

Na mojej liście retro odcinków to jest Best Ever. Bo potrafili świetnie stworzyć klimat noir, zakręcić fabułą w odpowiedni sposób, a jednocześnie nie zgubić współczesności i typowego humoru Castle Twisted Evil Boy-o, boy-o, boy-o
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nan
Pępuszek


Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 1227
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Kwi 06, 2012 11:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Castle w ogóle rulez, nie ma się co oszukiwać. IMHO (taaa, zwłaszcza "H" jest tu na miejscu...) to jeden z najlepszych i najlepiej prowadzonych seriali. Z pomysłem i bez przegięcia, które wnerwia mnie systematycznie w innych produkcjach, choćby i najlepszych.

Z innego frontu, OTH się skończyło. Moje guilty pleasure, co ja teraz mam oglądać?! Stężenie cukierkowatości i nieprawdopodobieństwa na centymetr kwadratowy w tym serialu przekraczało wszelkie możliwe normy, ale jednak. Co nie oznacza, że uważam, że decyzja o zakończeniu była przedwczesna, nie, nie, nie. Dla mnie serial praktycznie skończył się wraz z odjazdem Lucasa i Peyton w siną dal w towarzystwie Sawyer (no błagam, kto tak nazywa dzieci?!). Późniejsze odcinki oscylowały między bezdennym dnem a doskonałościami na wysokościach.

A już zupełnie offtopic - no, może nie do końca Wink - w Konstancji, na głębokim zadupiu Niemiec, wypatrzyłam torbę Pan Am Laughing No - przyznaję, nie jest taaaaka jak ta ich serialowa na łapkę. Fakt, jest raczej sportowa, ALE za to pierwszy raz wszystko mi się w niej mieści, nic nie wystaje, nie gniecie się i łatwiej wszystko znaleźć (zastanawiające...), poza tym jest obłędnie błękitna i ma obłędnie duże logo Pan Am. I mam oficjalnie gdzieś, że może się gryźć z jaskrawozielonym płaszczem, albo z kolorami butów, albo z czymkolwiek innym. Oto prawdziwa miłość do serialu, nawet trwającego jeden sezon...
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aggie
Navy Swallow


Dołączył: 13 Paź 2006
Posty: 669

PostWysłany: Sob Kwi 28, 2012 12:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nan, mam dla Ciebie nowy show w zamian za OTH (ktore ogladnelam do ostatniego odcineczka, mimo paru przerw w ciagu lat). Nowy serial, ma tylko 4 odcinki, ale ja juz sie zakochalam. Nazywa sie "Scandal" i wyszedl spod lapek pani og Grey'sow. Tematy polityczne i prawnicze. Tzn, firma prawnicza, ktora zajmuje sie pomocom "ofiarom", nie koniecznie poprzez wytaczanie procesow. Dla nich liczy sie klient, a nie wygrana sprawa w sadzie. Glowna role, Olivii Pope gra Kerri Washington i jest w tej roli wysmienita. A skandal jest na rozmiar prezydencki. Mi sie serial spodobal i zamierzam ogladac.

POza tym to oczy wiscie walkuje TVD. I jestem w niebie po odcinku z tamtego tygodnia (jak widac po avkach). Odcinek z wczoraj tez dobry. Wogole, to ja ten serial coraz bardziej wielbie. Chyba na nic tak nie czekam.... no, czekam jeszcze na Gre o Tron. I co powiecie na najnowsze dwa odcinki TVD i GOT Twisted Evil [/list][/list]
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Niunia
Socjopatycznie beztroska


Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 2983

PostWysłany: Sob Kwi 28, 2012 7:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

GOT jak dla mnie wyborna, aczkolwiek jeszcze mnie nie powalili na kolana tak, jak w pierwszym sezonie. Dalej świetny poziom, ale jakby brakuje mi mocnego wątku intrygi z chwili an chwilę. I ta czerwona wiedźma jakaś taka sztuczna, denna, w ogóle nie przerażająca. Ani to to uwodzicielskie, ani budzące lęk, raczej nudzna sucz z kiepskim gustem. Cóż... Za to Natalie Dormer w swojej roli bardzo mi odpowiada, liczę na rozwinięcie jej postaci. Reszta, wiadomo - Tyrion the best! Czekam na śmierć Joffreya, bo to mały popapraniec jest. Ja lubię carne charaktery, no znacie mnie i wiecie, że lubię. Ale w nim nie ma co lubić, bo on ani podstępny, ani inteligentny, tylko mu spuścić wpierdol.

TVD uwielbiam, chociaż ten sezon miał swoje wzloty i upadki. Na szczęście w ostatnich odcinkach wróciła klimatyczność i niespodziewane zwroty akcji. Czekam tylko aż wróci moja ukochana Katherine! Ona tak cudownie wprowadza zamęt i zwroty akcji, których nikt się nie spodziewa! Give me Katherine! Twisted Evil Przedostatni odcinek mnie rozbroił Laughing mam na myśli ten z Damonem i Eleną w gorącej scenie. Macanko spoko, ale mnie rozbroiło, jak do niego doszło - Damon łazi w negliżu niemal, a Elena podgląda, udając, ze śpi Laughing Elena przeważnie po mnie spływa, ale wreszcie okazało się, że jednak nie jest bezpłciowa - jest kobietą, ma hormony i ma waginę.


A ja... zaczęłam maraton z ER!!!

15 sezonów przede mną. Na razie kończę pierwszy. Właśnie zaliczyłam odcinek, jak śpiącemu Carterowi zagipsowali nogę, a potem wezwali go do wypadku Rechot
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nan
Pępuszek


Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 1227
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Maj 01, 2012 9:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aggie, ty zło wcielone!!! Wciągnęłam się przez ciebie w Skandal!
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aggie
Navy Swallow


Dołączył: 13 Paź 2006
Posty: 669

PostWysłany: Sro Maj 02, 2012 6:29 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Twisted Evil A to dobrze Smile
Ja sie ktoregos dnia nudzilam i z tych wlasnie nudow pierwszy odcinek ogladnelam. I wystarczylo! Strasznie mi sie spodobal ten serial. I wprost nie moge sie doczekac nastepnego odcinka, zwlaszcza po tym cliffhangerze jaki nam zafundowali w zeszlym tygodniu tworcy Confused
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Komnata Hotaru Strona Główna -> Oh God, we're not gonna have to hug or anything, are we? Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14, 15, 16  Następny
Strona 13 z 16

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group